- Doszło do wypadku, jednak nie znamy żadnych szczegółów śmierci. Wszystko będzie jasne po przeprowadzeniu autopsji - powiedział rzecznik rosyjskiej federacji Michał Potapow. - To ogromna tragedia dla całego rosyjskiego sportu. W grudniu miał on obchodzić przecież 40 urodziny - dodaje.
- Będziemy bardzo mocno współpracować z chorwacką policją, aby wyjaśnić przyczyny śmierci. Nie wiemy jeszcze co spowodowało tą tragedię. Dopóki wszystko się nie wyjaśni nie wydamy oficjalnego oświadczenia. Proszę powstrzymać się od spekulacji - powiedział rosyjski ambasador w Chorwacji Dmitrij Morning Zlikow.
Chorwackie media podają, że ma zostać przeprowadzone śledztwo wyjaśniające śmierć Garta. Z kolei rosyjski dziennik "Izwiestia" nie ma wątpliwości - 39-letni szef związku został zamordowany. - Dzień wcześniej Leonid otrzymał kilka bardzo dziwnych telefonów, grożono mu - mówi anonimowe źródło gazety.
Według informatora, wszystko mogło mieć związek z interesami Garta, który był wziętym biznesmenem w branży budowlanej. Według relacji jego przyjaciół, miał on w ostatnich godzinach życia zachowywać się dziwnie, wybrał się na nieplanowany rejs łodzią, co według znajomych było do niego niepodobne. Jego ciało znaleziono w niedzielę około godz. 19 niedaleko przystani w miejscowości Kijevo w Chorwacji.
Kondolencje i wyrazy współczucia złożył rodzinie prezydent Rosji Władimir Putin. Głowa rosyjskiego państwa ubolewa nad stratą człowieka, "który wniósł ogromnie dużo w rozwój sportu w kraju". Gart był szefem Rosyjskiego Związku Saneczkarstwa od czerwca 2010 roku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz